Brak produktów w koszyku.
Zobacz moją ofertę w sklepie :)
Funkcjonowanie rodziców i dzieci po rozwodzie często bywa trudniejsze niż sam proces rozwodowy. Ułożenie codzienności na nowo i wypracowanie zdrowych relacji w nowej rzeczywistości bywa niezwykle wymagającym wyzwaniem.
Bardzo trudnym elementem tej sytuacji staje się kwestia realizowania ustalonych kontaktów z dziećmi. Zdarzają się sytuacje, w których była żona utrudnia kontakty i odmawia wydania dziecka, ciągle przekłada spotkania pod byle pretekstem, zasłania się rzekomą chorobą dziecka albo po prostu nie otwiera drzwi.
Dla ojca taka sytuacja może być szczególnie frustrująca. Z jednej strony chce utrzymywać regularną relację z dzieckiem, z drugiej ma poczucie, że pomimo istniejącego wyroku lub ugody nie ma realnego wpływu na to, czy do kontaktu w ogóle dojdzie.
Jeśli zmagasz się z tym problemem, pamiętaj: jako ojciec nie jesteś bezradny, a polskie prawo przewiduje konkretne procedury pozwalające na egzekucję kontaktów z dzieckiem.
Ważne jest jednak, aby działać spokojnie i przede wszystkim konsekwentnie. W tego typu sprawach znaczenie ma nie tylko sam fakt, że do kontaktów nie dochodzi, ale również to, czy jesteś w stanie wykazać, że rzeczywiście podejmowałeś próby ich realizacji.
Jeżeli kontakty zostały już uregulowane przez sąd albo w ugodzie, nie musisz za każdym razem zaczynać od rozmowy o tym, czy możesz zobaczyć się z dzieckiem. Punktem wyjścia powinno być dokładne sprawdzenie, jakie obowiązki wynikają z obowiązującego orzeczenia lub ugody.
Przede wszystkim sprawdź, jak zostały uregulowane kontakty z dzieckiem. Szczegółowe ustalenia dotyczące dokładnych dni, godzin oraz miejsca przekazania dziecka powinny wynikać z ugody lub z orzeczenia sądowego. Na tej podstawie ocenisz, czy odmowa wydania dziecka jest prawnie uzasadniona.
Warto dokładnie przeczytać nie tylko samą część dotyczącą terminów kontaktów, ale również sprawdzić, czy dokument określa sposób odbierania i odwożenia dziecka oraz ewentualne dodatkowe warunki realizacji kontaktów.
Widzenia nie zostały formalnie uregulowane? Złóż wniosek o ustalenie kontaktów. Jeżeli wcześniej kwestia ta nie została uregulowana, pierwszym krokiem musi być wniosek do sądu opiekuńczego o ustalenie kontaktów z dzieckiem. Bez orzeczenia sądu konflikty na tym tle będą stale powracać.
W takiej sytuacji warto zadbać o to, aby sposób wykonywania kontaktów został określony możliwie konkretnie. Im bardziej precyzyjne są ustalenia dotyczące terminów, godzin i miejsca kontaktów, tym łatwiej później ocenić, czy doszło do ich niewykonania.
Nawet jeżeli zachowanie drugiego rodzica jest dla Ciebie bardzo frustrujące, warto pamiętać, że sposób Twojego zachowania również może mieć znaczenie w późniejszym postępowaniu sądowym. Dlatego najlepiej komunikować się rzeczowo i w miarę możliwości w sposób, który pozwala później odtworzyć przebieg rozmowy.
Jednym z pytań, które często pojawia się w sytuacji, gdy rodzic nie wydaje dziecka na kontakt, jest pytanie: czy powinienem wezwać Policję?
Warto wiedzieć, czego można oczekiwać od funkcjonariuszy. Sama obecność Policji nie oznacza bowiem, że dziecko zostanie automatycznie odebrane jednemu z rodziców i przekazane drugiemu.
Funkcjonariusze Policji podczas rutynowej interwencji nie posiadają prawnych możliwości, aby fizycznie odebrać dziecko matce i przekazać je ojcu.
Wezwanie patrolu jest jednak w pełni uzasadnione, gdy matka po raz kolejny kategorycznie odmawia wydania małoletniego. Przeprowadzona interwencja pozwala na sporządzenie notatki policyjnej, która stanowi dowód w późniejszym postępowaniu przed sądem rodzinnym.
Dlatego w przypadku powtarzających się problemów z realizacją kontaktów ważne może być nie tylko samo wezwanie Policji, ale również zadbanie o to, aby interwencja została odpowiednio odnotowana.
Ponadto udział Policji staje się bezwzględnie konieczny w sytuacjach, gdy istnieje uzasadnione podejrzenie, że zdrowie lub życie dziecka jest w danym momencie bezpośrednio zagrożone.
W sprawach dotyczących kontaktów bardzo często znaczenie ma nie tylko to, co wydarzyło się podczas jednego konkretnego weekendu, ale powtarzalność określonych zachowań.
Jeżeli problem występuje regularnie, warto od początku zadbać o gromadzenie dowodów. Dzięki temu w razie konieczności skierowania sprawy do sądu będziesz mógł przedstawić konkretną historię kolejnych prób realizowania kontaktów.
Każda próba realizacji kontaktów powinna pozostawiać po sobie ślad, dlatego kluczowe jest przyjeżdżanie po dziecko dokładnie o godzinie określonej w wyroku lub ugodzie. Ojciec powinien na bieżąco odnotowywać dokładną datę, czas oczekiwania pod domem oraz powody odmowy podawane przez matkę.
Niezwykle ważne jest również gromadzenie i archiwizowanie pełnej korespondencji SMS, e-mailowej oraz wiadomości z komunikatorów internetowych, które bezpośrednio wykazują brak woli współpracy drugiej strony.
Warto regularnie wykonywać zrzuty ekranu wiadomości, w których matka bezprawnie odmawia wydania dziecka, powołuje się na jego chorobę bez przedstawienia zaświadczenia lekarskiego lub celowo ignoruje próby kontaktu.
Dobrą praktyką jest również prowadzenie własnej, uporządkowanej chronologicznie notatki. Możesz zapisywać w niej datę planowanego kontaktu, godzinę przyjazdu, sposób kontaktu z drugim rodzicem, jego odpowiedź oraz to, czy ostatecznie doszło do spotkania z dzieckiem.
Jeżeli mimo prób porozumienia kontakty nadal nie są realizowane, można skorzystać z przewidzianej przez prawo procedury sądowej.
Warto przy tym pamiętać, że samo posiadanie wyroku lub ugody regulującej kontakty nie oznacza jeszcze, że sąd automatycznie zacznie reagować na każde naruszenie. Konieczne jest podjęcie odpowiednich działań i złożenie wniosku.
Gdy polubowne próby porozumienia zawodzą, sąd opiekuńczy dysponuje konkretnymi narzędziami prawnymi z Kodeksu postępowania cywilnego:
Pierwszym krokiem jest wydanie przez sąd postanowienia oznaczającego zagrożenie obowiązkiem zapłaty określonej sumy pieniężnej na Twoją rzecz za każdy przypadek niewykonania lub niewłaściwego wykonania obowiązków wynikających z orzeczenia lub ugody.
Wysokość stawki (np. 300 zł czy 500 zł za jedno naruszenie) ustalana jest z uwzględnieniem sytuacji majątkowej rodzica, a od postanowienia przysługuje zażalenie.
Co ważne, przepis ten działa w obie strony – taka sama sankcja grozi uprawnionemu do kontaktów, jeśli to on ich nie realizuje.
Oznacza to, że mechanizm ten nie jest rozwiązaniem służącym wyłącznie do „ukarania” rodzica, który sprawuje pieczę nad dzieckiem. Ma on służyć zapewnieniu wykonywania obowiązków związanych z realizacją kontaktów zgodnie z treścią orzeczenia lub ugody.
Jeżeli mimo wyznaczonego zagrożenia matka nadal blokuje kontakty, sąd na Twój kolejny wniosek wydaje postanowienie nakazujące zapłatę.
Sąd wylicza kwotę, mnożąc ustaloną stawkę przez liczbę udowodnionych naruszeń. Prawomocne postanowienie staje się tytułem wykonawczym automatycznie – bez potrzeby wnioskowania o nadanie klauzuli wykonalności – co pozwala od razu skierować sprawę do komornika.
W praktyce oznacza to, że postępowanie może składać się z kilku etapów: najpierw sąd może zagrozić obowiązkiem zapłaty określonej kwoty, a jeżeli naruszenia nadal będą występować, możliwe jest następnie wystąpienie o nakazanie zapłaty.
Jeżeli do kontaktu nie doszło z winy matki, możesz żądać zwrotu uzasadnionych wydatków, jakie poniosłeś w związku z próbą widzenia (np. koszty paliwa, biletów na dojazd, rezerwacji noclegu czy zakupionych biletów wstępu).
Warto zatem zachowywać rachunki, potwierdzenia rezerwacji i inne dokumenty potwierdzające poniesione wydatki. Jeżeli ponosisz koszty w związku z regularnymi próbami realizacji kontaktów, ich udokumentowanie może mieć znaczenie dla późniejszego postępowania.
Pamiętaj, że Sąd nie podejmuje żadnych działań z urzędu – wydanie każdego z powyższych postanowień wymaga Twojego wniosku. Do pisma musisz obowiązkowo dołączyć odpis wykonalnego orzeczenia lub ugody sądowej/mediacyjnej.
Dlatego samo przekonanie, że kontakty są utrudniane, nie wystarczy. Jeżeli chcesz skorzystać z przewidzianych przez prawo mechanizmów, musisz odpowiednio przygotować i złożyć wniosek oraz przedstawić okoliczności uzasadniające Twoje żądanie.
Nie zawsze najlepszym rozwiązaniem jest wielokrotne próbowanie realizacji kontaktów w dokładnie taki sam sposób, jeżeli dotychczasowy model w praktyce prowadzi do kolejnych konfliktów.
Jeśli dotychczasowy harmonogram nie działa z powodu oporu matki, możesz złożyć wniosek o zmianę postanowienia w przedmiocie kontaktów z dzieckiem.
Zmiana może polegać na zwiększeniu częstotliwości kontaktów lub samego czasu ich trwania. Ojciec może domagać się ustalenia kontaktów z dzieckiem w dni wolne, wakacje czy ferie w większym zakresie, niż dotychczas.
Możliwe jest również np. ustalenie, że ojciec będzie odbierać dziecko bezpośrednio ze szkoły lub przedszkola, zamiast odbierać je od matki.
Takie rozwiązanie może być szczególnie istotne wtedy, gdy każdorazowe przekazywanie dziecka pomiędzy rodzicami staje się źródłem konfliktu. W niektórych sytuacjach zmiana sposobu odbioru dziecka może ograniczyć liczbę bezpośrednich kontaktów między rodzicami i ułatwić samo wykonywanie kontaktów.
Prawo dopuszcza również możliwość, że kontakty odbywałyby się pod nadzorem kuratora.
Oczywiście każda sprawa dotycząca kontaktów wymaga indywidualnej oceny. To, jakie rozwiązanie będzie odpowiednie, zależy m.in. od wieku dziecka, dotychczasowej relacji z ojcem, sposobu uregulowania kontaktów oraz przyczyn, dla których kontakty nie są obecnie realizowane.
Jeżeli mimo obowiązującego orzeczenia lub ugody kontakty z dzieckiem regularnie nie dochodzą do skutku, warto reagować możliwie wcześnie.
Im dłużej trwa sytuacja, w której dziecko nie ma regularnego kontaktu z jednym z rodziców, tym trudniej może być później wrócić do wcześniejszego sposobu funkcjonowania. Dlatego nie zawsze najlepszym rozwiązaniem jest czekanie, aż sytuacja „sama się uspokoi”.
W pierwszej kolejności warto dokładnie przeanalizować obowiązujące orzeczenie lub ugodę, zacząć dokumentować kolejne przypadki utrudniania kontaktów i ocenić, jakie rozwiązanie prawne będzie w konkretnej sytuacji najbardziej odpowiednie.
Jeżeli potrzebujesz pomocy w ocenie swojej sytuacji, warto skonsultować sprawę z adwokatem zajmującym się prawem rodzinnym. W takiej sprawie znaczenie mogą mieć szczegóły, które na pierwszy rzut oka wydają się nieistotne – treść orzeczenia, sposób przekazywania dziecka, korespondencja między rodzicami czy przyczyny podawane przez drugiego rodzica.
źródła:

Jestem adwokatką z ponad 10-letnim doświadczeniem w prowadzeniu spraw z zakresu prawa rodzinnego i cywilnego. Na co dzień pracuję głównie z kobietami, jednak moim klientami są również mężczyźni, którzy wbrew powszechnie panującej narracji także bywają ofiarami rodzinnych dramatów. Biegła znajomość języka hiszpańskiego i angielskiego pozwala mi ponadto prowadzić sprawy rodzinne z udziałem cudzoziemców.